sobota, 19 maja 2012

śnieżnobiały. wokół koczka.

Dziś jeszcze dwa pomysły na wianek - pierwszy bieluśki... cały z kwiatów chryzantemkowych i płatków goździka oraz wianuszek, który można dopiąć do wysoko upiętego małego koczka.
Wiecie, że dziś jest post nr 699? Czyli następny.... będzie bardzo słodki!



piątek, 18 maja 2012

jak zrobić wianek? wiecie?



Sądząc po ilości zapytań mailowych odnośnie wianków i statystyk słów kluczowych oraz wyszukiwania mojego bloga, wiedza na temat wianków jest w maju bardzo pożądana ;-)). Postanowiłam więc uchylić rąbka tajemnicy i przygotowałam kilka słów przepisu wykonania jednego z typów wianków, w moim mniemaniu chyba najpopularniejszego i najbardziej uroczego.
Znając obwód głowy dziecka (najczęściej jest to obwód tzw. kapelusza, czyli od czoła nad uszami w stronę potylicy) przygotowujemy zielony, powlekany drut florystyczny (najlepsza grubość to 0,8) potrzebnej długości i zakańczamy go pętelkami. Po owinięciu taśmą florystyczną, żeby nie był zbyt śliski i za cienki, możemy przygotować sobie kwiaty i zieleń. Ja używam najrozmaitszych drobnych kwiatów wybranych ze względu na biały kolor i sprawdzoną trwałość bez dostępu do wody - gipsówkę, kalanchoe, drobne chryzantemki o "stokrotkowatym" kształcie, konwalie, płatki dużych goździków. Dodatkiem zielonym jest zazwyczaj tradycyjny mirt, który nie dość, że miło pachnie, to na dodatek ma drobniutkie zielone listki (nie zwiększające przestrzennie wianka) i jest bardzo trwały. Czasem stosowane są też szparagi pierzaste lub ruskus włoski.
Zależnie od tego jak szeroki wianek chcemy przygotować wybrane kwiaty i zieleń przycinamy krótko i pęczkami dowiązujemy nitką lub cieniutkim drucikiem do drutu konstrukcyjnego. Staramy się, by wianek na całej swej długości był w miarę jednakowej szerokości i gęstości, a od strony wewnętrznej był wykończony tak, by nic nie kłuło w głowę po założeniu. Gotowy można przechowywać nawet przez kilka dni w lodówce (w jej najcieplejszym, czyli najbardziej oddalonym od zamrażalnika miejscu), zapakowane w szczelne plastikowe pudełko, na wilgotnym kawałku ręcznika papierowego. Być może nie uda się by przetrwał cały biały tydzień, ale kilka dni na pewno. Pętelki na zakończeniach mogą służyć do sczepienia lub do dowiązania wąskiej wstążki, której końce mogą swobodnie zwisać wśród loków.
Alternatywą dla pełnych wianków są ich fragmenty (tzw. półwianki - tak, wiem brzydkie słowo, ale nie umiem w tej chwili znaleźć dla niego synonimu), takie jak na zdjęciach poniżej i powyżej, które nosić można jak opaskę, a końce wstążki zawiązać pod rozpuszczonymi włosami.

czwartek, 17 maja 2012

majowy wianuszków czas

Wianuszki pierwszokomunijne to bardzo wdzięczny "temat", choć zazwyczaj mało kolorowy, bo w gamie jak najjaśniejszych odcieni bieli. Wszak czystość serc i myśli dzieci nie mogłaby być, moim zdaniem, podkreślona żadnym żywym kolorem. Tylko biel jest w stanie sprostać takiemu zadaniu... Najczęściej biel ma za towarzystwo jedynie nieco drobnej, neutralnej zieleni, ale w tym wianuszku użyłam wyłącznie kwiaty bzu, we wspaniałym jakościowo, tekstylnym wydaniu... Jutro opowiem Wam jak zabrać się za przygotowanie wianuszków z żywych kwiatów i zielonych dodatków...

środa, 16 maja 2012

miss hortensja. part 2.

Niemal 700 napisanych postów, prawie 1000 obserwatorów z całego świata... w lutym minęła kolejna rocznica blogowania - już czwarta! (choć wydawałoby się, że więcej, że jestem tu od zawsze ;-)))...uff.... sporo tego. W podzięce za Waszą tu obecność, za ogrom dobrych słów i gestów przyjaźni - szykuję candy... Ogłoszę go w siedemsetnym poście, dobrze? Stay tunned... ;-)))
A opaska podobna do tej hortensjowej była u mnie już kiedyś pokazywana. Teraz mały remake, bo kwiaty te darzę wielkim sentymentem i jeśli tylko warunki pozwalają, sadzę w każdym ogrodzie i układam w każdym bukiecie... Są takie "angielskie", w dobrym, tradycyjnym słowa znaczeniu...


wtorek, 15 maja 2012

miss hortensja. part 1.

Ciekawa jestem, czy udaje się Wam zrealizować to, co sobie w życiu zaplanujecie... Tak od A do Z? Ja mam wrażenie, że moje plany ciągle trzeba korygować... A już na pewno wtedy, kiedy niefrasobliwie wypowiem je głośno - tysiące "przeszkadzaczy" włączają tryb turbo i choćbym na rzęsach stawała, to i tak nic nie wychodzi tak jak powinno. Staram się jednak nie poddawać i jeszcze czasem udaje się z elastycznym luzem wybrać plan B lub nawet C. Bo zawsze musi być jakaś alternatywa, prawda?
Z konsekwentnego (jak na razie ;-)) cyklu - naturalistyczna kwiatowa opaska. Z zielonkawo-beżowo-piaskowymi kwiatami hortensji i bodziszkami w ciekawym, ciepłym odcieniu fioletu. Połączenie kolorów dość uniwersalne - super wygląda na ciemnych włosach - wtedy bardziej widać jasne kwiaty. Równie fajnie wygląda na włosach jasnych .


poniedziałek, 14 maja 2012

hippie (no, prawie ;-))) )

Lubicie piwonie? Ja uwielbiam... zastanawiałam się ostatnio nad moim własnym, prywatnym rankingiem najpiękniejszych, najcudowniej pachnących i najbardziej ulubionych wiosennych kwiatów i one na pewno zajęłyby jedno z pierwszych miejsc... Razem z konwaliami, bzami, jabłoniami, magnoliami i innymi, na których kwiaty czekamy cały okrągły rok, by potem ledwo przez dwa tygodnie (lub mniej :( niestety) móc cieszyć się nimi.
Piwonia we włosach wygląda bardzo okazale, ale w tej wersji jest dość lekka na szczęście, więc do zamocowania jej wystarczy spinka. Dzięki temu można ją przypiąć w dowolnym miejscu, nad uchem, ale także z tyłu głowy - nad kokiem, może nawet służyć jako broszka. Płatki są lekko cieniowane... jaśniejsze wewnątrz kwiatu, co dodaje mu głębi.

niedziela, 13 maja 2012

fiołkowe prymulki

Nie ma co dziwić się, że jest tak zimno... w końcu przecież to kalendarzowe imieniny "zimnych ogrodników": Pankracego wczoraj... Serwacego dziś... jutro Bonifacego... a to zimni dranie i wraz ze świętym Izydorem nie odpuszczają prawie nigdy... ;-)))... Wczoraj skoro świt biegałam jeszcze z gołymi stopami, a już w południe wyciągałam grube swetrzyska, bo temperatura spadła o prawie 20 stopni. Już mi było tak dobrze w majowym cieple, że zapomniałam o możliwości wystąpienia majowych chłodów, czyli o powtarzającym się niemal co rok zjawisku atmosferycznym charakterystycznym dla środkowej Europy. Po kilkudniowym okresie utrzymywania się wysokiego ciśnienia i wyżu, następuje zmiana cyrkulacji atmosferycznej, wyż słabnie i napływa zimne powietrze z obszarów polarnych... brr...
Jednak według przysłów (Na świętego Izydora często bywa chłodna pora) i ogrodniczych doświadczeń lat ubiegłych to ostatni czas na wiosenne przymrozki, a po "zimnej Zośce", czyli po 15 maja, nastąpi czas sadzenia roślin wrażliwych na chłody. Wreszcie będzie można spokojnie zagospodarować tarasowe donice i balkonowe skrzynki rozmaitymi kwitnącymi cudami... Macie już swoje pomysły na ten rok?
Opaska jest bardzo wiosenna, bo kwiatem głównym są prymulki w ciekawym fiołkowym odcieniu. Metalową bazę owinęłam wstążką i dodałam kilka drobnych okrągłych listków i gałązki z koralikami. Świetnie wygląda z wysoko upiętym, luźnym kokiem... taka wiosenna nonszalancja w wydaniu kwiatowym, prawda? :-)))...


sobota, 12 maja 2012

banana orchids

Cudne małe storczyki w kolorze bananowym z pomarańczowymi i fuksjowymi plamkami zainspirowały mnie do wyciągnięcia sinamay. Mam go w kilku wielkich arkuszach, w kilku kolorach i ciągle nie mam pełnej odwagi swobodnie go zastosować - pociąć, powyginać, zrolować... Uszczknęłam ledwo rąbek - na zawijaski... a potem dodałam kilka piórek... i przyszyłam razem ze storczykami do okrągłej bazy...

piątek, 11 maja 2012

w fioletach...

Dziś pierwsza opaska z kwiatami z najnowszej kolekcji - w kolejce ustawiły się inne fiolety i inne kolory też... Na zdjęciach tej serii piękna Justyna Florek , której gorąco kibicujemy w wyborach Miss Małopolski.